Grupa 18 na 20 Lubelskiej Pieszej Pielgrzymce na Janą Górę w 1998 r.







Wspaniały czas który wspominam z radością. Życzliwość ludzi, którzy przygotowywali posiłki, oraz tych, którzy gościli nas w swoich domach. Pamiętam dom w którym starsi państwo rozpalili w kuchni aby wysuszyć nasze mokre ubrania i buty. Spanie w stodole też miało swój urok. Trudy wędrówki odchodziły szybko w zapomnienie. Atmosfera Mszy św. niezapomniana i żal przeplatany z radością, że to już koniec. Wspaniałe wspomnienia. Pozdrawiam. Ewa

